Krytyczna Racjonalistka

Fakt, iż jakiś pogląd jest szeroko rozpowszechniony, nie stanowi żadnego dowodu na to, że nie jest on całkowicie absurdalny. Jeśli weźmiemy pod uwagę, że większość ludzkości jest zwyczajnie głupia, należy oczekiwać z dużym prawdopodobieństwem, iż powszechnie panujące przekonania będą raczej idiotyczne niż rozsądne.

Bertrand Russell

My new project:

Productz.com - Wikipedia of Products

Reblogowane od Dawid Piaskowski:

Dedicated to all librarians! :-)

Poznań Poetów 2013, Bohdan Zadura.

Czy Zośka i Rudy byli gejami - cd.

Kamienie na Szaniec - Aleksander Kamiński

Ostatnio nie oglądam zbyt często telewizji, ani nie czytam zbyt dużo publicystyki (nie chwałe się, a żalę), więc jakoś ominęła mnie dyskusja na temat tego czy Zośka i Rudy byli gejami.

 

Pierwszy raz, gdy o tym usłyszałam, pomyślałam, że pewnie ktoś chciał być nad wyraz oryginalny i skandaliczny. Kiedy więcej poczytałam na ten temat, zrozumiałam, że kolejny raz z małej chmury duży deszcz. Nie rozumiem, dlaczego z całego tekstu, w którym pojawiają się o wiele większe zarzuty dotyczące tej powieści i naszej jej interpretacji, wybrano akurat ten jeden i wzbudził on tyle emocji. 

Nawet jeżeli dla kogoś ta powieść jest przede wszystkim historią o bohaterstwie i śmierci, co doskonale rozumiem, to wątek rodzącej się miłości bohaterów tylko zwiększa jej tragizm. Czy orientacja seksualna bohatera może umniejszać jego bohaterstwo i poświęcenie?

 

Co do skandalizującej interpretacji dzieł literackich.

Pamiętam, że na studiach na zajęciach z dekonstrukcjonizmu, wzięliśmy pod lupę pozytywistyczne opowiadania i nowele. Analizowaliśmy różne teksty w nowy czasem zaskakujący sposób, a prawdziwym hitem stała się interpretacja Nasze szkapy, w której moja koleżanka z grupy odnalazła motywy zoofilii, gdzie indziej ktoś znalazł coś, co dzisiaj można by analizować jako pedofilię. To wszystko były zabawy z tekstem, czasem bardziej, czasem mnie uzasadnione merytorycznie, czasem bardziej, czasem mniej skandalizujące. Chodziło o to, żeby zapomnieć o tym, jak te teksty czytaliśmy i odczytać je na nowo, przyjmując interpretację psychoanalityczną, feministyczną, gejowską jakąkolwiek. Zapomnieć o pracy u podstaw, asymilacji Żydów, walce z biedą i zacofaniem - o wszystkich pozytywistycznych hasłach w duchu, których interpretowaliśmy te teksty w szkołach. Olać to, co autor chciał nam powiedzieć. Nikt się  nie oburzał, wszysyc się dobrze bawili, a chwilami z tej zabawy wynikały całkiem zaskakujące i ważne refleksje, pewnie bardziej uniwersalne niż dziewiętnastowieczne idee społeczne.

 

Generalnie uważam, że interpretacja jest zawsze procesem zachodzącym między tekstem a interpretatorem i każdy z nas ma prawo zobaczyć w tekście to, co chce. Autor tekst napisał i tyle. Kiedy go czytam, tekst należy w pełni do mnie. Jeżeli chcę, mogę brać pod uwagę okoliczności jego powstania i biografię autora, ale równie dobrze mogę o tym zapomnieć. 

Motywy relacji uczuciowych, w tym seksualnych między bohaterami są bardzo ważne. Gdybym uczyła polskiego w liceum nie omijałabym tych wątków na lekcjach na pewno. 

Rozumiem, że Kamienie na szaniec to jest tekst, który ma dla nas szczególne znaczenie, jest jakąś tam świętością, ale nikt mu krzywdy nie robi. Jakie znaczenie w kontekście bohaterstwa Rudego i Zośki ma fakt, czy się bardzo lubili czy może kochali - no żadne, więc o co chodzi?

 

Choć jakoś ostatnio często mi daleko do poglądów Kingi Dunin, to polecam jej wypowiedź na ten temat. Poniżej fajny cytat o tym, jak moglibyśmy Kamienie na szaniec omawiać w szkole:

 

"I gdyby była to lepiej napisana powieść, można by sobie wyobrazić młódź czytającą ją właśnie pod tym kątem oraz panią nauczycielkę, która mówi: wojna była dawno temu, spory o sens walki zbrojnej są już nieaktualne, to są dziś sprawy bez znaczenia dla istoty dzieła. Skupmy się na przeanalizowaniu relacji między dwoma młodymi mężczyznami. Co ich naprawdę łączyło? Jak można to określić?  Czy to tylko przyjaźń między heteroseksualnymi chłopakami? Czy w takiej przyjaźni pojawia się też homoerotyzm? A może istotą tej relacji jest więź homoseksualna? Przypomnijcie sobie wszystkie informacje o orientacji psychoseksualnej z lekcji wychowania seksualnego i zabierajcie się do lektury." 

 

Cały tekst Kingi Dunin tutaj

 

Moim zdaniem są pewnie lepsze teksty, na podstawie których można by analizować relacje uczuciowe między bohaterami i te hetero-, i te homoseksualne. Kamienie na szaniec to nie jest chyba najlepszy wybór, ale jeżeli ktoś bardzo będzie chciał, to dlaczego nie? Nawet gdybym omawiała ten tekst w kontekście wojny, walki itd., na pewno spytałabym dzieciaki, jak widzą relacje między bohaterami, i na pewno choć przez chwilę zatrzymałabym się przy tej możliwej interpretacji. 

 

Najgorsze jest to, że ponoć dr Janicka może z powodu swojego wywiadu stracić pracę w PAN - to byłby już ogromny skandal. Szczerze mówiąc nie wierzę w to, żeby to było możliwe, ale fakt, że posada badaczki literatury jest zagrożona, bo odnalazła w jakimś dziele wątki gejowskie jest zatrważający.

 

Twierdza Samotności - Jonathan Lethem Droga - Cormac McCarthy Korekty - Franzen Jonathan

Nowy amerykański kanon literacki XXI wieku

Pierwsza seria książek, które ponoć są nowym literackim kanonem obowiązującym amerykańskiego intelektualistę. Wszystkie zostały wydane w XXI wieku.

Jako uczennica polskiej szkoły, a późniejs studentka polonistyki zostałam wykształcona w duchu szacunku wobec literatury polskiej i europejskiej. Sama jeszcze w liceum poznałam literaturę południowoamerykańską (taki miałam wtedy gust), teraz zamierzam uzupełnić braki w zakresie północnoamerykańskiej. Mam nadzieję, że znajdę czas i motywację.

 

 

Po kolei:

 

 1) Korekty - Franzen Jonathan , tę książkę zamierzam przeczytać jako pierwszą. Ponoć Franzen postawił sobie za cel wskrzesić gatunek powieści w jej klasycznym kształcie tzn. tym, który nadali jej Flaubert, Proust i Mann. Wielka powieść będąca zwierciadłem życia społeczeństwa, zdaniem autora, została zamordowana przez telewizję. Wskrzesić ją można tylko dzięki stworzeniu postaci, z którymi czytelnik mógłby się identyfikować, co tak bardzo zostało zaniedbane przez postmodernistów. 

Korekty to "dzieje upadku rodziny" Alfreda Lamberta, konserwatywnego inżyniera z St. Jude, fikcyjnego miasteczka na środkowym zachodzie (rodzinne strony Franzena). Fabuła nawiązuje do Budenbrooków Manna. Akca toczy się w czasch Clintona.

Franzen zdaniem recenzentów pokazuje, że Nowy Świat nie jest już taki nowy i mimo dobrobytu zmierza jak niegdyś Europa ku katastrofie, na horyzoncie widać już wielki kryzys. Powieść została wydana chyba dziesięć dni przed zamachem na World Trade Center, więc jej pesymistyczny wydźwięk zyskał dodatkowe uzasadnienie.
Zarówno Flaubert, jak i Mann to moi literaccy idole, więc jeżeli Franzen próbuje wskrzesić ich ducha... Boję się tylko, czy książka nie będzie zbyt amerykańska i czy nie będzie trzeba jej czytać trochę jak Budenbrooków, tzn. z koniecznymi przypisami kulturowymi.


2) Droga - Cormac McCarthy, to książka z kategorii tak modnych w ostatnich latach nie tylko w literaturze, ale także w filmie i całej kulturze motywu "dystopian". To kolejna opowieść o świecie postapokaliptycznym. Nawet nie wiem, czy apokalipsa została spowodowana przez zombie, zbuntowane komputery/roboty, III wojnę światową czy może UFO. Dopiero zobaczę. Książka jednak nie należy do kategorii Young Adult, jest podobno bardzo mądra, została nagrodzona Pultzerem.

Opowiada o historii podróży ojca i syna poprzez właśnie postapokaliptyczny obszar Stanów Zjednoczonych. Podobno została także uznana za najlepszy literacki obraz relacji człowieka do środowiska naturalnego - to akurat nie za bardzo mnie zachęca. 

  

 

 

3) Twierdza samotności - Jonathan Lethem - okładka polskiego wydania powieście nie zachęca do kupna czy czytania. Jedna z najgorszych, jakie widziałam. Na szczęście przeczytam ebooka, więc nie będę na to patrzeć.

Kolejna powieść w moim zestawieniu, tym razem akcja toczy się w latach siedemdziesiątych i dziewięćdziesiątych. Miejscem akcji i samym bohaterem powieści jest ponoć nowojorska dzielnica Brooklyn. Miejsce, które w latach siedemdziesiątych było zamieszkałe głównie przez czarnoskórych mieszkańców Nowego Jorku, wtedy nazywanych Murzynami, dziś Afroamerykanami. Opowieść rozprawia się z mitami, amerykańskimi oczywiście. Należą do nich m.in. historia o drodze z pucybuta do milionera, amerykański styl życia i tolerancja wieloetnicznego narodu imigrantów. Wątki bardzo realistyczne mieszają się z fantastycznymi, bohaterowie przeistaczają się nawet w superbohaterów. Co ciekawe, w powieści ukazane są początki różnych nowojorskich kultur alternatywnych: grafficiarzy, raperów itd. Trochę zniechęcają mnie te wątki fantastyczne, nie lubię udziwniania realistycznych opowieści, ale spróbuję.

 

The New Canon: The 21 Books from the 21st Century Every Man Should Read

Reblogowane od On Books:

I'm not sure about all of these but some of them I can attest to, for example The Road is a great book and well worth anyone's time.

This post is a celebration of the idea that yes, book covers do matter a great deal. I defenitely appreciate black-white design :-)

Źródło materiału: http://pinterest.com/booklikes

New: Your Affiliate Programs, Partners and Bookstores

Reblogowane od BookLikes:

Last weeks were busy for us. We presented you half stars rating and adding new pages week ago and this week brings something new too. Our next personalization feature for you is possibility of adding Affiliate Programs that you’re using to your personal webpage on BookLikes.

 

If you are already cooperating with bookstores, like Amazon (USA, UK, DE), Book Depository (UK, USA), Helion,  Nexto,  Onepress, Sensus, Septem (in Poland) go to new Affiliate Program page (in our footnote) and paste your ID (IDs) from affiliate program that you're using in a suitable box. The name of this ID and its look may vary depending on the bookstore. If you add your affiliate programs that you're using, all books that you put on your shelf and add to your texts from these bookstores will use your affiliate ID. This means that if someone clicks and buys a book from your shelf or your review all profit will be transferred directly to you (with accordance to rules and regulation in a given bookstore).

 

For the time being BookLikes makes available 10 affiliate programs from Germany, UK, USA and Poland (see them all here). Your Affiliate Programs is brand new feature and we count on your feedback. Drop us a line at contact@booklikes.com

 

Next to Affiliate Program page in out footnote you can see new Partners page where we present the amount of books shelved on BookLikes and overview of the most popular bookstores on BookLikes. Recently we’ve added two new Polish bookstores. To add Empik and Inbook to your search box, go to Settings/Search.

Reblogowane od Mareike's Bücher:
Źródło materiału: http://www.someecards.com/usercards/viewcard/MjAxMi04YWU2ZDc1NmM2MzI2NTY3

Dorosłe dziewczynki w szpilkach

Reblogowane od emiliakledzik:
Włoskie szpilki -

 "Włoskie szpilki" Magdaleny Tulli to opowieść o nieuchronnej winie wpisanej w rodzicielstwo. Bardzo wyeksploatowany temat i konwencję rodem z psychoterapeutycznej kozetki pisarka traktuje jednak w tak niebanalny sposób, że lektura tej książki przynosi ulgę. 

Zaryzykuję tezę, że ta książka może wzbudzać skrajne emocje. Większość facetów (nawet tych, którzy się znają) pewnie odłoży ją po pierwszej stronie i skomentuje, że to trochę bardziej górnolotne, ale wciąż menstruacyjne blubry. A może menopauzalne? Młode kobiety (te, ktore nie pamiętają już czasów PRL-u, ich data urodzenia oscyluje w okolicach Okrągłego Stołu) pewnie się rozczarują, że nie ma w tej książce baśniowego happy-endu. Jeśli natomiast "Włoskie szpilki" trafią do kogoś, kto: 1. Dorastał w peerelowskiej szarzyźnie; 2. Ma niepohamowaną skłonność do roztrząsania cierpień swojego dzieciństwa; 3. Kojarzy szkołę z miejscem, w którym odbywał się rytuał łamania indywidualności (czytaj: proces socjalizacji) 4. Lubi sprawnie napisane książki - jest duża szansa, że będzie mu dane głęboko ją przeżyć. 

 

 

Magdalena Tulli przyzwyczaiła nas do prozatorskich eksperymentów. Wszystkie książki podpisane jej nazwiskiem (włącznie z najnowszą) zostały nominowane do nagrody Nike. Kto czytał "Sny i kamienie", ten pamięta, jak bardzo odrealniona, poetycka, niełatwa była to proza. Tulli uwielbia zabawy formalne: z podmiotem w tekście, z perspektywą narracyjną, ze światem przedstawionym. I z całym tym bagażem świadomości warsztatowej pisze "Włoskie szpilki". A że jest to powieść (?) autobiograficzna, czytelnik znów powinien się spodziewać zakrętów, które przysłonią mu tożsamość bohaterki i autorki; czy będzie to zabawa z jej imieniem, czy zmiana typu narracji - są tym zbiorze opowiadań (?) właściwie wszystkie jej rodzaje. Czy to naprawdę potrzebne, by za historią tej kobiety/dziewczynki stał mój pisarski autorytet? - zdaje się pytać Tulli. Nie bądźmy plotkarzami. Udajmy, że nic nas to nie obchodzi.

 

 

Tak się złożyło, że zaczęłam czytać „Włoskie szpilki” zaraz po tym, jak skończyłam „Los utracony”. Z głową pełną myśli o tym, jak literatura radzi sobie z Shoah, wskoczyłam w opowieść, która nie odbiega daleko. Bo przecież – przekonuje Tulli – nie trzeba urodzić się najpóźniej w latach czterdziestych XX wieku, żeby nosić w sobie brzemię Zagłady. Wystarczy urodzić się w Polsce. Ona odziedziczyła je po matce – więźniarce obozu w Buchenwaldzie – której niezdolność do rodzicielskiej miłości zamieniła jej dzieciństwo w skute emocjonalnym lodem piekło. Jedna z najbardziej poruszających mikroczęści książki Tulli opowiada o tym, jak dorosła już córka czuwa przy łóżku umierającej, chorej na Alzheimera matki. Cofanie się w naznaczoną traumą obozu koncentracyjnego i okupacji przeszłość daje narratorce szansę na zrozumienie, że mapa łączących je emocji wytyczona została na długo zanim przyszła na świat. Choć jest świadomość, nie ma mowy o wybaczeniu.

 

 

Bohaterka „Włoskich szpilek” wciąż boryka się ze swoim niedopasowanej. Łatka „Innej”, przypięta jej w szkole, ma wiele odcieni: ociężałej intelektualnie, wiecznie zmęczonej, ospałej, spóźnialskiej uczennicy, która w klasowym stadzie zawsze zajmuje najbardziej podporządkowaną pozycję; córki pochodzącej z mieszanego, a więc politycznie podejrzanego, polsko-włoskiego małżeństwa; we Włoszech – pochodzącej z ubogiego świata za żelazną kurtyną, wreszcie – o czym mowa we wstrząsającym końcowym opowiadaniu książki – pół-Żydówki. Ponieważ nie potrafi się obronić przed surowym wyrokiem żadnej z oceniających ją instancji – szkoły, matki, kolegów z klasy – postanawia skupić się na przetrwaniu, na nieprzykuwaniu uwagi. Opowieść Tulli prowadzi do przygnębiającego wniosku, że niezbywalna inność oznacza życie w czarnej chmurze, w ciągłym lęku przed przyłapaniem.

 

 

A jednak, kiedy przychodzi moment konfrontacji dorosłej bohaterki z jej zaszczutym, zahukanym, dziecięcym „ja”, nie pojawia się żadna recepta, jak przetrwać straszny czas dorastania. Narratorka nie umie nic doradzić zobojętniałej, przestraszonej, apatycznej sobie sprzed lat - może tylko, by spróbowała więcej spać. To kolejny smutny wniosek – trauma dzieciństwa jest nieusuwalną częścią świadomej dorosłości, nie można jej ominąć, bo – jeśli wyciągnąć z niej dobre wnioski - bywa szkołą wrażliwości.

 

 

Trzeba jednak wyraźnie powiedzieć, że dzieciństwo bohaterki „Włoskich szpilek” nie było typowe dla polskich dzieci urodzonych w PRL-u. Coroczne wakacje w Mediolanie dawały jej szansę otarcia się o świat, który w każdym wymiarze był lepszy, ładniejszy i prostszy. W tamtym świecie wojna objawiła się brakiem śmietanki do kawy, w świecie z którego przybyła – obozami zagłady. Obrazy mieszczańskich rodzin, przywiązanych do pięknych przedmiotów i salonowej etykiety, choć nieco pretensjonalne, uwydatniają szarość, nijakość i prostactwo tamtego świata w „zimnym kraju” na północy kontynentu. I choć powieści o nudzie PRL-u było już dziesiątki, wizja Tulli przekonuje mnie znacznie bardziej niż np. pomysł Antoniego Libery z „Madame” - gdzie znakiem zachodniego świata stają się kolorowe rajstopy nauczycielki francuskiego. Może dlatego, że wciąż trochę czuję się małą, nieszczęśliwą dziewczynką.

 

 

I jeszcze jedno – dla wszystkich, którzy spodziewają się szczęśliwego zakończenia, w którym z opresji kolegów ze szkoły i toksycznej matki nieszczęśliwą dziewczynkę wybawia przyszły mąż: nie będzie rycerza na białym koniu. Magdalena Tulli jest na to zbyt świadomą pisarką. „Włoskie szpilki” mają przecież oczyszczać i uwalniać - nie zniewalać. 

Reblogowane od Kate says:
BookCrossing at Poznań
BookCrossing at Poznań

Pick a book, leave a book, share a book. At Poznań Street Bookshelves.

Reblogowane od Kate says:
"Może warto o niektórych książkach wspomnieć bodaj krótko niż wcale, bodaj po laicku niż nigdy."

W. Szymborska

Atheism: A Very Short Introduction - Julian Baggini

Z serii: "Książki dla studentów" - propozycja prof. Woleńksiego

Book Bloggers are Book Lovers

Reblogowane od BookLikes:

We have recently encountered an article in The Independent about Sir Peter Stothard (Editor of the Times Literary Supplement and Man Booker Prize judge) where he expressed his worries that book bloggers may be doing more harm than good to literature.

Well,  let’s convince anyone who thinks similar that it’s not true. Book blogging is positive :-) What book blogging at BookLikes means to you?

Who starts writing a book blog and book reviews? Book lovers and passionate avid readers, of course (and you know that). Books are written to be read so who is better audience and recipient of written word than people who appreciate literary worlds and like to immerse in it? Readers answers to this invitation, take part in magical travel and after it, simply want to share their impressions. Expressing opinions sounds really natural, we're doing that all the time when we engage in activities that matters to us. Anyway, book talks aren’t so novel, writing a book blog is only a new medium of getting book information across and reaching other book passionates


"No two persons ever read the same book” (Edmund Wilson) because reading is personal. There are as many books and book reviews as there are readers. This diversity is a positive outcome as it give all of us a wider spectrum and possibility for choice, book choice which all book lovers appreciate (right?). Some texts about books are more interpretative, some others emotional. But they all express a personal point of view which is essential while being involved in personal action - reading and writing.

Dialogue about books is always valuable. Today readers, meaning all of you, are not just observators but active participants and creators in the literary space which is great. Discussion about books should have a social aspect, well, this is what discussion is all about, isnt’ it? Literary conversation done face to face or via written word is supporting for acknowledged authors (they do want to know what their readers think), aspiring writer (they want to know what their future readers' expectations are) and, of course, for members of BookLikes, community of book lovers who love to share their reading life experiences with other avid readers (we simply want to know what others think about books).

 

What book blogging means to you? Is it a book quest, discussion engagement, means of getting to know other book lovers, way of discovering new reads or telling your story in your own words? Share your thoughts in comments :-) 

How to store a finite amount of books infinitely

Top 15 BookLikers of This Week

Reblogowane od BookLikes:

Want to know who is writing at BookLikes? Let's meet this week's most active reviewers and BookLikers :)

 

Those who seek great book reviews should definitely take a look at: Sabrina's Blog, Siobhan @ Totally Bookalicious, Book of Secrets and Book Nympho. Angels with Attitude Book Reviews presents reviews and awesome bookish pics and quotes and you'll find interesting news and links on books at On Books :-). Those who love quotes should visit Bibliophile and The Legendary Immortals Series blog.

 

  Sabrina Totally Bookalicious Angels with attitude book reviews Bibliophile Book of Secrets The Legenday Immortals Series

                      Book Nympho On Books

 

We're happy to welcome all German book readers :-) This week's Top 7 of German blogs are: Schnuffelches Bücher, Lesemaniac, Anima Libri, The mortal bookshelf, Meine bunte Welt, Nonamelie and Cindy's Bücherwelt. Keep up the great writing!

 

 Schnuffelches Bucher Lesemaniac Anima libri

 The Mortal Bookshelf Meine bunte Welt Nonamelie

Cindy's Bucherwelt

 

Great to have you all here :) 

 

The BookLikes Team is also waving and saying "Hi!" to all new BookLikers and waiting for your great writing about reading :)

Rijksmuseum Reading Room, Amsterdam

Teraz czytam

Pierwszy rok życia dziecka
Sandee E. Hathaway, Arlene Eisenberg, Heidi E. Murkoff
Metoda Lean Startup. Wykorzystaj innowacyjne narzędzia i stwórz firmę, która zdobędzie rynek
Eric Ries
Przeczytane:: 140/248 stron